W Przemyślu, w niedzielę 15 lutego b.r., były marszałek Sejmu RP, poseł Marek Kuchciński (współtwórca projektu „Europa Karpat”), w towarzystwie m.in. byłego ministra sprawiedliwości Marcina Warchoła oraz wicemarszałka woj. podkarpackiego Piotra Pilcha, upamiętnił 35-tą rocznicę powołania Grupy Wyszehradzkiej (Polski, Węgier, Czech i Słowacji), składając wieniec biało-czerwonych kwiatów przy przemyskiej „tablicy wyszehradzkiej”.
Tablica ta zawieszona została 5 lat temu (w 30-tą rocznicę powołania „Grupy Wyszehradzkiej”) na historycznej przemyskiej „Bramie Rycerskiej”, przy której 10 lat temu stanęły atrakcyjne i popularne wśród Przemyślan oraz turystów pomniki polskiego ułana i węgierskiego huzara, stojących obok swoich koni.
Podczas konferencji prasowej odbytej w tym właśnie miejscu poseł Marek Kuchciński powiedział m.in.:
Spotykamy się dlatego że właśnie 15 lutego 1991 roku po ataku Rosjan na telewizję wileńską na Litwie w celu uniemożliwienia powstania niepodległego państwa Litewskiego, w Wyszehradzie prezydenci Czechosłowacji, Polski oraz premier Węgier powołali „Grupę Wyszehradzką” i ogłosili deklarację o współpracy i wspieraniu się wzajemnym wobec silnych sąsiadów, z którymi musieli sobie dawać radę. Ta „Grupa Wyszehradzka” zaczęła rozwój współpracy w kilku celach: obrony demokracji, umocnienia niepodległości naszych państw, oraz pozbywania się resztek komunizmu, które wówczas były jeszcze widoczne. Do 93 roku w Polsce stacjonowały wojska rosyjskie. W związku z tym te działania były bardzo potrzebne i one dały efekt. (…) W roku 1999 państwa „Grupy Wyszehradzkiej” (Polska, Węgry i Czechy, a Słowacja 5 lat później) przystąpiły do sojuszu Północnoatlantyckiego, a w roku 2004 do Unii Europejskiej. W roku 2001 powstał Fundusz Wyszehradzki, który dysponował 10 milionami Euro, niewielką sumą ale już pokazującą potrzebę współpracy. W tamtym czasie 65-milionowa „Grupa Wyszehradzka” zaczęła rozwijać się i była grupą najszybciej rozwijającą się spośród wszystkich państw Unii Europejskiej. Stała się najważniejszym partnerem gospodarczym między innymi dla Niemiec, wyprzedzając w tym nawet Stany Zjednoczone. Dzisiaj „Grupa Wyszehradzka” jest niedoceniana przez obecny (polski) rząd. My uważamy, że należy wspierać tę inicjatywę, ponieważ za nią zaczęły rozwijać się: „trójmorze” („między-morze”) czy „bukaresztańska dziewiątka”, różne inicjatywy w Europie Środkowej i to dawało szansę że Europa Środkowa będzie ważnym, niezależnym podmiotem także w sferze geopolitycznej. Jakie wyzwania stoją przed „Grupą Wyszehradzką”? Otóż, oczywiście pogłębianie współpracy ale także takie ważne (inwestycje) za które odpowiadają rządy, jak na przykład wzmacnianie i rozwój infrastruktury szczególnie północ-południe: o „Via Carpatii” wszyscy wiemy. Dzięki także między innymi „Grupie Wyszehradzkiej” i prezydentom także i Polski ta „Via Carpatia” się rozwijała. Ale przed nami stoi pilne zadanie przyspieszenia budowy szybkich połączeń, szybkich kolei łączących państwa czy stolice państw „Grupy Wyszehradzkiej”. Także sądzimy, że należałoby podjąć decyzję o połączeniu szlaków wodnych łączących dorzecze Wisły, dorzecze Odry i dorzecze Dunaju. Jesteśmy zdania, że należy rozpocząć praktyczne prace nad utworzeniem zgromadzenia parlamentarnego „Grupy Wyszehradzkiej” i stąd dzisiaj z kolegami zwrócimy się do przewodniczącego Zgromadzenia Narodowego Węgier, do László Kövéra, żeby w ramach prezydencji, jaką obecnie Węgry prowadzą w „Grupie Wyszehradzkiej”, uruchomił proces tworzenia Zgromadzenia Parlamentarnego „Grupy Wyszehradzkiej”.
Marszałek Kuchciński zaapelował o tworzenie i dbanie o miejsca pamięci związane z „Grupą Wyszehradzką”. -Do takich miejsc – jak stwierdził – należy właśnie Przemyśl, ale także przede wszystkim Wyszehrad. Chodzi o miasta, w których odbywały się „szczyty prezydenckie”, a więc m.in. Łańcut, Wrocław, Koszyce (Słowacja), Lutomyśl (Czech Republic) i inne. Dlatego też będziemy apelować do parlamentów (państw) „Grupy Wyszehradzkiej” w tej kwestii – zakończył swoje wystąpienie poseł Prawa i Sprawiedliwości Marek Kuchciński.
Marcin Warchoł z kolei podkreślił m.in.:
-Gwarancją istnienia Grupy Wyszehradzkiej jest wzajemne porozumienie i szacunek krajów, członków grupy oraz zrozumienie a także szacunek dla prawa, bo właśnie ta praworządność również legła u podstaw powstania Grupy Wyszehradzkiej. Praworządność, która jest dziś tak bardzo zagrożona. Zagrożeniem dla praworządności jest premier naszego kraju, który prawo interpretuje tak, jak ono mu się podoba. Czyli już nie kodeksy, ustawy, konstytucja, ale prawo jako „widzi-mi-się” polityczne premiera. I dlatego dziś, w dniu wyjątkowym dla powstania Grupy Wyszehradzkiej, chcemy podkreślić znaczenie trzech bardzo ważnych gwarancji powstania tej grupy i trzech bardzo ważnych gwarancji funkcjonowania każdego praworządnego państwa. Są to stabilne instytucje, są to przejrzyste zasady i jest to wzajemna współpraca. Aby obywatel mógł liczyć na szacunek dla siebie samego, dla swoich wartości, musi mieć zawsze odwołanie do silnych sprawnych instytucji. W sytuacji natomiast naszego kraju, gdzie instytucje są niszczone, gdzie Trybunał Konstytucyjny został sparaliżowany, gdzie Sąd Najwyższy nie jest słuchany, gdzie prokuratura została siłą przejęta, gdzie Państwowa Komisja Wyborcza, wbrew uchwale Sądu Najwyższego minister finansów nie wypłaca dalej należnych środków największej partii opozycyjnej – mamy do czynienia z degradacją prawa, z degradacją praworządności. I dziś w tym szczególnym dniu chcemy właśnie o te tak ważne wartości się upomnieć. „Grupa Wyszehradzka” ma potencjał być bardzo ważnym głosem w Unii Europejskiej ale pod jednym bardzo ważnym warunkiem, że nie będzie krajów równych i równiejszych w Unii Europejskiej. (…)
Wicemarszałek Piotr Pilch zauważył m.in.:
(…) wraz z Powstaniem Grupy Wyszehradzkiej to był także kierunek ważny, kierunek do powstawania różnych partnerstw na poziomie samorządów lokalnych miast, gmin, ale również województw i regionów. Takie partnerstwa zostały nawiązane szczególnie właśnie w tej grupie państw wyszehradzkich i one, co jest ważne, trwają do chwili obecnej. Zarówno województwo podkarpackie, ale też i wiele miast z Podkarpacia choćby nawiązało współpracę z Węgrami z Czechami ze Słowakami. (…)
(opr. – JB)



